przez ewamar » 17 Gru 2010, 10:21
O! Dużo by pisać na ten temat. Na przykład ostatnio nakręcone "komedie". W cudzysłowie, bo trzeba mieć wyjątkowo prymitywny gust, żeby cokolwiek tam śmieszyło. Np "Ciacho" z tego roku. Tego typu gniotów jest niestety coraz więcej.
Chociaż muszę przyznać, ze niektóre polskie filmy psychologiczne, są warte obejrzenia. Oglądałam niedawno "Plac zbawiciela". Film poruszający, daje do myślenia.
Ale nie mogę zrozumieć, dlaczego we wszystkich filmach polskich leży ścieżka dźwiękowa. Słychać głośno wszystkie chrząkania, ciamkania, oddechy, a dialogi często są kompletnie niewyraźne.